Czy postulaty strajkowe zostaną usłyszane przez Rząd ?

Czy postulaty strajkowe zostaną usłyszane przez Rząd ?


26 marca to dzień 2 godzinnego strajku generalnego na Śląsku i Zagłębiu. Pozostała część kraju wesprze go akcjami protestacyjnymi. Środowisko związkowe a przede wszystkim społeczeństwo ma już dość i chce dać Rządowi wyraźny sygnał, że tak dłużej być nie może. Limit zaufania został wyczerpany. Każda grupa zawodowa ma swoje postulaty i głośno je przedstawia.
Górnicy chcą zlikwidowania daty granicznej w emeryturach pomostowych i podniesienia wysokości najniższych rent i emerytur. Nauczyciele idą z hasłami pozostawienia przywilejów wynikających z karty nauczyciela i nieprzekazywania szkół w prywatne ręce. Lekarze żądają wprowadzenia gwarancji minimalnej płacy i podniesienia wyceny świadczeń. Pielęgniarki i położne domagają się wprowadzenia minimalnych norm zatrudnienia w publicznych i prywatnych placówkach medycznych oraz ograniczenia możliwości zatrudnienia w szpitalach w szpitalach na umowach cywilnoprawnych.
Swoje wsparcie za strajkiem głośno deklaruje znany artysta Paweł Kukiz, który wymienia kolejno niezrealizowane obietnice Rządu w ubiegłej i obecnej kadencji. Przyznał, że wcześniej wierzył w hasła PO „my byśmy to zrobili ale opozycja nam nie pozwala". Dzisiaj po 6 lata rządzenia żadne obietnice nie zostały zrealizowane. Dlatego wszystkie siły związkowe i społeczne chcą poprzez strategię długiego marszu, integrowanie różnych środowisk, ruchu związkowego, organizowanie ciągłych protestów przekonać Rząd do zmiany polityki. Jeśli Rząd powie NIE strona związkowa obiecuje eskalację protestów.
Do protestu związkowego z dystansem odnosi się prof. Barczak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, który „rozkłada" postulaty na czynniki pierwsze.
Jest za ochroną przemysłu ale pyta jak go chronić i do kogo ta ochrona powinna być skierowana. Ochrona miejsc pracy jest konieczna ale przypomina, że uzależnione są one od poziomu sprzedaży.
Nadużywanie umów śmieciowych to z kolei przykład „zamachu na konkurencyjność". Podpowiada, że w tej sprawie wystarczy mała korekta polegająca na obciążeniu umów zlecenie składkami ZUS i zdrowotną.
Proponuje utrzymanie emerytur pomostowych bo uważa, że „grzebanie" przy raz wynegocjowanym systemie emerytalnym to niepotrzebne szukanie konfliktu. Zgodził się z likwidacja NFZ i zaproponował przywrócenie kas chorych. Co do lepszego finansowania edukacji jest przekonany, że to tylko „wyślizgane" hasło.

Oprac. AW